Wyszukiwarka
GALERIA PRZYJACIÓŁ

Janusz Zagórski
dziennikarz, badacz, popularyzator nauki, społecznik... i wiele innych. Po prostu Człowiek- Instytucja... więcej

Jurek Milewski, czyli Szaman Miejski
Lubi zaglądać w przyszłość.
Jego pasje to   numerologia i tarot ... więcej

 

Marcin Trygar
zwany przez przyjaciół Jezus. Można go spotkać w przejściach podziemnych Wrocławia jak... bębni. I TO  JAK!

Krysia Tyszkowska

Strażniczka Dni Kalendarza Majów- rozumie go i czuje niewyobrażalnie więcej

Krysia o kryształach... więcej, reinkarnacji...więcej i seksie... więcej

Kamil Rogiński Tekst Kamila o instrumentach, które robi, znalazłam na forum Shamanika i od razu wiedziałam, czego do tej pory brakowało na tych stronkach... więcej

Krysia o kryształach

Krysia Tyszkowska o kryształach... i nie tylko

Żyjemy w czasach, w których coraz więcej ludzi otwiera się na całościowe widzenie świata i uznają, że wszelkie zjawiska, nawet te pochodzące z najgęstszej materii, przesiąknięte są żywą duchową Energią.

Rośnie również liczba ludzi wykorzystujących swe naturalne zdolności, które umożliwiają im doświadczenie tego, co wykracza poza sferę zwykłych zmysłów i zwykłej świadomości.

Powinniśmy też zaufać Majom, którzy zapowiadają, że nasza droga do Gwiazd wiedzie przez nadzmysły i właściwe wykorzystanie funkcji mózgu, dzięki czemu poznamy nieznane dotąd obszary Wszechświata, i że rozpocznie się nowa ewolucyjna przygoda w czasie której m.in. będziemy komunikować się ze światem roślin, zwierząt, królestwem minerałów.

Osobiście jestem przekonana o tym, że ta niezwykła komunikacja już działa i jest obecna w naszych doświadczeniach, ale nie wszyscy ją dostrzegli.

Ponieważ mam za sobą głęboko sięgające doświadczenia z kamieniami szlachetnymi, postanowiłam podzielić się niektórymi z nich.

Trudno jest oprzeć się urodzie, barwie i niezwykłej przejrzystości kamieni szlachetnych, i nie odbierać ich tajemniczego działania.

Miliony lat udoskonalania, oczyszczania sprawiły, że są formą doskonałą i nie tylko:

Niosą w sobie zakodowane przez wieki informacje, łączą nas z wzmacniającymi wibracjami Ziemi, w łonie której wzrastały. Są nośnikami Światła. Przekazują nam energie Nieba i Ziemi.

Dzięki temu stanowią niezwykłą pomoc, dla naszego rozwoju duchowego.

Nie jest też tak, że istnieje tylko intuicyjne pojmowanie tych energii. Wyniki badań fizyki kwantowej dostarczają wyjaśnień tego zjawiska i stwierdzają, że poprzez prawo rezonansu, oddziaływają w rozmaity sposób na ciało, umysł i dusze człowieka.

Geologowie stwierdzili, że kamienie komunikują się nawzajem, a z resztek kamieni z ruin, można odtworzyć obraz całego domu.

Jest to dowód na to, że doświadczenie stanowi źródło informacji, które nie ginie.

Mój kontakt z Siłami kamieni szlachetnych rozpoczął się w wieku 18 lat, i był nieświadomy, ale z pewnością nie przypadkowy, co potwierdzają życiowe doświadczenia.

Pierwszy otrzymany pierścionek w życiu miał duże oczko w formie kwadratu, z kryształu górskiego bezbarwnego, prześwięcającego.

Taki kryształ symbolizuje czystość i najwyższą doskonałość. Ponieważ zawiera w sobie wszystkie kolory, łączy w całość różnorodność życia. Oprawiony w złoto daje poczucie pełni ciepła i wspomaga wyjaśnienie spraw duchowych. Podarowała mi go Mama. Wybór zapewne był intuicyjny i nieprzypadkowy, ponieważ miał mi użyczyć tych zalet, które sam posiadał pierścionek. Kwadrat symbolizuje to, co fizyczne zamanifestowane, jest też fundamentem do budowania wszystkiego, np. piramidy z 13 stopniami do Nieba. Takie być może otrzymałam od Mamy życzenia na drogą życia.

Drugim kamieniem, który otrzymałam i jest ze mną do dziś, od 35 lat jest ametyst. Jest odłamkiem ze skały, z licznymi różnej wielkości ametystami. Jego darczyńcą był mój mąż, który przez 35 lat „ szlifował” moje osobowościowe cechy takie jak: wyrozumiałość, tolerancję, cierpliwość, wspaniałomyślność itp. z doskonałym skutkiem.

Ametyst w kolorze fioletowym posiada silne działanie transformacyjne. Potrafi przekształcić w duchowy rozwój, energię uwięzioną w doświadczeniach pełnych cierpienia.

Wiele biżuterii z kamieniami szlachetnymi takimi jak: opal, turkus, koral, perła, zgubiłam bezpowrotnie. Wówczas już miałam świadomość tego, że to nie jest strata, bowiem kamienie te „ poświęcają” się w taki sposób by nie „szkodzić” właścicielce, z różnych nieznanych powodów.

Od kilkunastu lat mieszkam w Sobótce, gdzie na targu pojawiają się w sprzedaży kamienie. Często zwracam na nie uwagę. Ok. 10 lat temu, przyciągnął moją uwagę, wyróżniający się spośród wszystkich, kamień, w którym zobaczyłam głowę mnicha. Był to szaroniebieski agat, z liniami tworzącymi wzór.

Kupiłam go bez zastanawiania się. Nie uszło mojej uwadze wówczas „tajemnicze wymowne” spojrzenie sprzedającego. Wówczas nie wiedziałam co miał na myśli sprzedający. Jakby w odpowiedzi na to, sięgnęłam po drugi kamień, leżący obok, również agat, w tym samym kolorze, tylko, że był płaski. Pomyślałam, że będzie podstawą dla „głowy”. Mam je do dziś.

 

W czasie zgłębiania Wiedzy Majów – 5 lat temu, przeczytałam w książce pt. „Mądrość Jaguara”, że można z niektórymi kamieniami nawiązać szczególnie silny kontakt.

Taki kamień może być w rzeczywistości „Kamieniem Światła” lub „Kamieniem Widzącym” tzw. Sastunem. Należy tylko wykonać podany rytuał, aby „go sprawdzić”.

Taką rolę wyznaczyłam „Głowie Mnicha”. Wykonałam rytuał wg podanej instrukcji. Ku mojemu zdziwieniu i ogromniej radości, w pierwszą noc, po rytuale, miałam wizję, w której „Głowa Mnicha” rozbłysła cała Złotym Światłem, a szczęka wraz z ustami poruszały się tak jakby coś mówił.

Było to wyrażenie zgody na bycie moim Sastunem.

Od tej pory, co piątek odprawiam ten rytuał. Sastun – Głowa Mnicha pojawia się w wizjach, niezapowiedzianie, zawsze jest obecne w nim Złote Światło.

Od tej pory nasze relacje zacieśniły się. Zaczęłam go traktować jak przyjaciela. Coraz częściej jestem myślami z Nim. Chciałam dowiedzieć się o nim czegoś więcej.

Na szczęście mam do kogo zwrócić się z taką potrzebą.

ILJA jest moją niezwykłą przyjaciółką, która żyje w naszym świecie, ale nie jest z tego świata. Ma dostęp do informacji o Wszechświecie, rozmawia z Energiami.

Zawdzięczam Jej wiele. Tą drogą uzyskałam wiele wyjaśnień, odkryć, porad dotyczących mnie i moich najbliższych.

ILJA przeprowadziła rozmowę z „Głową Mnicha” i Jego „współbratyńcem”.

Treść tej rozmowy przekazuję z radością „ku pokrzepieniu serc”.

 

Sobótka – Krysia – Kamień...

 

Zanim znalezionym ja był i drogę co jak wieczność odbywał

Ja do miejsca tego gdzie teraz jestem – byłem szczęśliwą całością siebie...

Może to i dobrze było się stało bowiem mam miejsce z którego wyruszę w podróż... w przestrzeń gdy czas ku temu nadejdzie właściwy...

Zapisem jestem świadomej radości którą dawałem jako siebie całość...

Widziałem ja niebo co stało się czerwone gdy pożary wokół od kul świetlistych wypełniły przestrzeń gdzie z innymi wspólnoty członkami modły odprawiałem...

Wszystko co istniało w chwili jednej zniknęło... ani obrazu żadnego... ani myśli żadnej nie zostało tam gdzie ja pozostał i innych nie wielu...

W każdem z nas... co kamieniem teraz... zapis czem był pozostał...

Jam radością był... ja radość dawał... siłę i otuchę gdy trudne były narady... sprawy...

Dziecię nade mną opiekę sprawowało... oczyszczało mnie... miejsca pokazywało... do słońca i do księżyca ustawiało gdy pełnia była...

W ciemnościch które panowały w noc księżyca... czy dzień słońca jam wraz z innym mymi współbraćmi mymi emanację co jak iluminacja tworzyła wraz... całkiem niezwyczajną poświatę promienia co niknął w przestrzeniach wraz z przesłaniem wpisanym znakami co jak hieroglify... dla nas nie do odczytania... to nie była rola nasza...

Ból pozostał co z rozstania mnie całości... pamięć chwil tamtych nie boli...

Dziecię co opieką nade mną było mnie odnalazło...

Radości częścią jestem... nie całością choć współbratyniec ze mną... on nie z mej przeszłości... on starszy ode mnie w samotności braku całości jedno my tworzym... wspólnoty pamięć... całości pamięć... wierzym my że to się zmieni... całość pozostanie całością... to ludzkości zadanie... przesłanie ważne... to jak tułów bez głowy... żaden człek taki nie istnieje... my taką rozdzielność tworzym i w promieniu światła łączym się ze swą częścią całości...

Człowiek mnie... nas rozdzielił nie zdarzenie tamto i źle się stało... to jak brak kartki książki by odtworzyć całość tamtego zdarzenia...

Dziecko wie pamięta... ognia się nie boi... teraz mu ogień sprzymierzeńcem jak i kosmos cały...

Kule świetliste cykl jeden zakończywszy drugi rozpoczęły to w Góra Aborygenów co Święta wie i pamięta... dzień taki nastanie niebawem co zakończeniem będzie tego czego ja byłem świadkiem...

Całości rozdzielać nie winno się... o tym trza pamiętać mając ogień lub ostrze...

Świętości Góry nie trzeba oddzielać od plemienia co jako wsteczne oczekuje tego co i my oczekiwaliśmy... stało się inaczej...

Niechaj żadne dziecię nie zapłacze jako i tamto co poświęcone nadziei było... a ta nie nadeszła... nadzieja połączenia dziecięcia z całością Wszechświata w naszych czasach... pamiętam...

 

Dzięki tej rozmowie WIEM, że zakup tego kamienia, nie był przypadkowy, lecz przeznaczeniem, na mojej drodze rozwoju duchowego.

Kamień ten pochodzi z Świętej Góry Aborygenów – Uluru z Australii. Tam jest zakaz zabierania kamieni. W przypadku złamania tego zakazu, nieposłusznych spotykają niepowodzenia. Wiele osób odsyła kamienie pocztą. Nie wykluczam, że moje kamienie, które przebyły tak daleką drogę, by znaleźć się w Sobótce, również „dokuczały” poprzednim nabywcom. Tym tłumacze „wymowne” spojrzenie sprzedającego. Na szczęście tym razem doszło do spotkania po latach, ku obustronnej radości.

Od lat towarzyszy mi Istota – kamień, która jest zapisem świadomej radości, i jest to rzeczywistość, a nie bajka.

Od kiedy WIEM o tym, świadoma jestem płynącej od Niego radości.

W rewanżu codziennie wystawiam Go do Słońca. Nie zapominam o pełni Księżyca, ponieważ On to bardzo lubi.

Ponadto agat wzmacnia poczucie własnej godności, wyostrza spojrzenie na ukryte duchowe emocje w nas samych, oraz w innych ludziach.

Ma także obdarzać zdolnością rozróżniania prawdziwych przyjaciół od fałszywych.

W tym względzie, pomoc tej Istoty jest nieodzowna, ponieważ miejsce mojego pobytu nie jest przypadkowe.

Pozostaję z nadzieją, że ten artykuł przyczyni się do tego, że wszyscy ci, którzy odczuli w swym życiu duchową przemianę, upewnia się w tym, ze maja w sobie solidny fundament i są na właściwej drodze.

Dla tych, którzy nadal pozostają duchowo „odłączeni”, być może wniosłam zachętę do poszukiwania wewnętrznej łączności z światem szlachetnych minerałów.

Łączę pozdrowienia     Krystyna         c.d.n.

C.d. wrzesień 2009

Kamienie są księgą pisaną przez wieki. Ich zadaniem jest przechowywanie informacji.

Dla człowieka pierwotnego kamień był nosicielem życia.

W Egipcie zaś symbolem wieczności. Wierzono, że gdy ciało ludzkie ulega rozkładowi, to podobizna człowieka, która została utrwalona w kamieniu nadal żyje.

Twardość kamienia, oraz to, że przy jego pomocy można uzyskać ogień, sprawiły, że przypisywano mu nadludzkie właściwości.

Odnosiło się to przede wszystkim do tzw.,,kamieni niebieskich”, czyli meteorytów.

Przekazuję informację otrzymaną od Ilji, której nadana została nazwa,,Meteor Tunguski”.

Dzięki możliwościom Ilji wielokrotnie zostały odkryte tajemnice, które połączyły ważne fakty w magiczny łańcuch Wiedzy.

30.06 1908 GODZ.7 rano-nad rzeką PODKAMIENNA TUNGUSKA wybuch meteorytu?-Informacja-brak krater…

nazwa nadana METEOR TUNGUSKI……

Informacja w ciałach ziemskich w wielu zapisana…

Wiele uczyniono, aby naprawione zostało to, co błędu cyfr kolumny wynikło i odmieniło zdarzenia, co nieprzewidziane- nawet jako dopuszczalne do zaistnienia zmiany jako na ziemi i w kosmosie.

Planeta, co wibracją Zairja stała się nieprzydatną do życia istnień na niej- przewodników swych posłała w lata świetlne wsteczne dla niej- w czas co wpływ miał na planety tej zakończenie istnienia.

Istoty-co wibracją swa zmiany-ruch powodowały w istnieniach wszelakich- przewodnicy-jako energie świetlne w kapsule, co stworzona –nie zbudowana- została uczyniona informacja, co bieg zdarzeń miała sprowadzić do punktu zwrotnego.

Istot-przewodników tych-cyfrą osiem możem zaznaczyć to wielkość zadania ich określa-bowiem istota ta każda- ruch-zmiany sobą samą powodowała i nie da się tu ni myśli ni obrazu znaleźć, aby pokazać ich moc sprawczą.

Z wielu wybrani zostali- sami zgodę na swą zagładę wydali, bowiem wiadome było, iż powrotu do czasu istnienia swego na planecie możliwym nie było- stanowili, bowiem oni jedność z kapsułą tez informacją, którą razem stanowili.

Przewidzianym było, że informacją stać się na ziemi mogli jeno w postaci ruchu fali, co zmiany wywoła.

Tak tez się stało…

Punkt, w którym TO się zadziało to miejsce gdzie ludzkość ludzkość czasu ich-ziemskiego przeszłego.

Zdarzenie to określono jako wybuch-jego nie było-jeno rozproszenie na cząsteczki, co jak drobiny i istot i kapsuły- informacji całej-tak trzeba było.

Fala światła-co drobinami temi-precyzyjnie wyliczona była, co by istnienia nie zniweczyć jeno ruch, co zmiany w lata ich istnienia wprowadzić-tak się stało.

Jedne istnienia stały się zmianą i tak się dokonała zmiana-przeznaczenie istnienia planety.

Ciała ziemskie, co zmiana-odczuwają dolegliwość taką, co to napromieniowaniem nazywają.

Pomoc jednakże otrzymywały i otrzymują i teraz-a to poprzez informacje, które w sobie mają-informacje, co samo leczeniem-dla swych potrzeb jeno.

Informacja, co przekazaną wtenczas była jako fala świetlna tako i do dziś w ciałach ich promieniuje na zewnatrz-jeno zgoda tu ważna.

Jest obraz, co pokazuje te zmiany, co się dokonały-co sprawiły, Zairja co to przydatność swą utracić mogła istnieje a rząd cyfr, co tam znaczenia ma uległ zmianie.

Insza to opowieść….

 

Sens ludzkiemu życiu nadaje poszukiwanie Wiedzy oraz Prawdy, które prowadzą do Źródła.

Skoro istnieje Kreacja, która tworzy Świat niewątpliwie należy dążyć do Jej poznania.

Zatem należy być otwartym, tolerancyjnym, wypracować w sobie umiejętność obserwacji i zdolność do refleksji.

Jak wynika z poznanych dotąd przykladów ,,welon Izis” nie jest całkowicie nieprzezroczysty, ponieważ przenikają przez niego informacje.

 

Krystyna

 

 

 

Ilość komentarzy: 1 | Dodaj komentarz

Komentarze:

Krysia tyszkowska (0) ~Janusz K., 2009-08-01 13:10:59
Czekam na Twoj telefon.
Wyraź swoją opinię:

powered by AdvaCMS